Wiersze na herb i rodowców
KORABYCZYCZY - Ex Almania ducens genus;
viri recti et mediocritate contenti.
KORABICI - Ród wywodzący się z Niemiec;
mężowie prości I zachowujący umiar.
Jan Długosz, Insygnia, 25
Korab żółty w polu czerwonym, z masztem szarym powinien być. Toż samo w hełmie.
Z Niemiec ten herb przyniesiony do Polski od niejakiego Rycerza nazwiskiem Mirosz.
Kasper Niesiecki, Herbarz, V, 220
Początek
Patrząc na herbie na Korab, nie wiem, jeśli komu
Byłaby w Polszcze tajna starożytność domu,
Co się nim pieczętuje, najprostszemu chłopu
Dosyć zostać szlachcicem jeszcze od potopu.
Cóż jeśli i po dziś dzień w podobnej mu toni,
W podobnych okazyjach ojczyzny swej broni?
Nie raz i nie dwa Polska w żałosnej powodzi,
W rozlanej krwie szlacheckiej aż po uszy brodzi,
Ba, zgoła z głową tonie, że jej nikt nie tuszy,
Żeby kiedy przebywszy, stanęła na suszy
Z głową, mówię, głowa król, kiedy jej odzieży,
Albo tymże potopem utoniony leży.
Tu przykład w Władysławie, gdy się ściera szykiem
Z Turki, tam w Bolesławie rzeczonym Pudykiem.
Toż nam Kazimierz wyrządzi przed Szwedami trzeci,
Gdy na Śląsko jako kruk z korabia wyleci.
Jeśliż kiedy do śmierci potop ziemię zalał,
Naród ludzki z zwierzęcym na świecie ocalał
W jednym korabiu. Polska mając ich tak wiele,
Zliczywszy tego herbu wszystkie parentele,
Nie boi się potopu najmniejszej powodzi,
Mając w herbach szlacheckich do Korabiów Łodzi.
Wacław Potocki, Poczet herbów, 130-131